2019-07-12 Electric Light Orchestra & Phil Bates w Teatrze Letnim

    15 lutego 2019 roku w Niebieskiej Kamienicy serwowano herbatę po angielsku. Piątkowy „tea time” zapoczątkował nowy cykl warsztatów oferowanych przez KCK.
    Wielu z nas, mówiąc czy też myśląc o herbacie, ma w pamięci kultowy już film „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, a dokładniej jedną ze scen, rozgrywaną w angielskim obozie, kiedy to hasło „tea time” tak elektryzowało żołnierzy, że nie tylko rzucali swoje zajęcia, by z blaszanymi kubkami udać się po porcję herbaty, ale również w ogóle nie przejmowali się tym, że Franek Dolas posyła w ich kierunku serię strzałów. Herbata ponad wszystko! Nawet rozgromienie wroga miało odbyć się dopiero po jej spożyciu! Choć herbaciane rytuały kojarzą się głównie z tradycją japońską, wizerunek Anglika pijącego popołudniową herbatkę silnie zakorzenił się w umysłach Europejczyków. Tea Time”, „Five o’clock” i „Afternoon Tea” to określenia, które na całym świecie kojarzą się właśnie z angielską tradycją picia herbaty.
    Nie wymaga obniżonej temperatury parzenia, lepiej znosi gorszej jakości wodę, doskonale komponuje się z cukrem, mlekiem, cytryną i wszelkimi innymi dodatkami. Herbata czarna jest obecnie najczęściej pitą herbatą na świecie. W Anglii pojawiła się w XVII wieku. Wyspiarze polubili herbatę tak bardzo, że zajmująca się handlem z koloniami Kompania Wschodnioindyjska była wręcz zmuszana do regularnego dostarczania świeżej herbaty. Transport trwał bardzo długo, gdyż przed otwarciem Kanału Sueskiego, trzeba było opłynąć całą Afrykę. Klipry herbaciane śpieszyły zatem do Londynu na pełnych żaglach, a herbatolubni Brytyjczycy nie tylko śledzili na bieżąco ich trasę, ale nawet robili poważne zakłady, obstawiając, który z kapitanów pierwszy wpłynie na Tamizę. Zrodził się wówczas proceder przestępczy. Pojawiali się fałszerze herbaty oraz przemytnicy, którzy zwęszyli szybką możliwość zarobku. Liście herbaty mieszano z liśćmi innych roślin, a następnie całość farbowano. Taka herbata była tańsza, więc znalazła nabywców wśród niższych klas społecznych, dzięki czemu przestała być ekskluzywnym produktem siorbanym jedynie przez szlachtę.
Siorbać czy nie siorbać – oto jest pytanie! O dziwo siorbać – odpowiedzą herbaciarze – i w ten sposób w pełni poczuć uwodzicielski bukiet czarnej ambrozji. Mały palec schować, uszka nie drażnić większym paluszkiem i nie zalewać listków bulgoczącą wodą.

    Warsztaty, na które Państwa zaprosiliśmy, dedykowane były zarówno smakoszom herbat, jak i osobom, które zapragnęły rozpocząć swoją przygodę z wyjątkowym naparem o intensywnej barwie, wyrazistym smaku i aromacie. O tym dlaczego warto pić herbatę, co sprawiło, że stała się ulubionym napojem nie tylko Anglików, kiedy wlać mleko, a także, a może przede wszystkim, jak ją zaparzać i w jakich okolicznościach serwować wszyscy uczestniczy warsztatów dowiedzieli się podczas pierwszego spotkania z herbacianego cyklu, będącego nową propozycją KCK. Nie zabrakło oczywiście degustacji typowych herbat angielskich wraz z ich genezą, podstaw savoir vivre i praktycznych wskazówek, jak wydobyć smak i aromat, a także nadać piciu herbaty godną, pełną elegancji oprawę.