2018-11-27 Spektakl „Skok w bok”

    Ni to rzeźba, ni to człowiek, zaiste przedziwna postać zastygła w nieruchomej pozie. Można ją spotkać w większych miastach okrzykniętych mekkami kultury. Zachwyca w Krakowie, bawi w Pradze. 14 lipca spojrzenia przyciągała w Inowrocławiu. Mowa o żywych posągach, odmianie performansu ulicznego, które pojawiły się w centrum miasta za sprawą Ulicznego Festiwalu Żywych Rzeźb FAN 2018. Czarowanie na żywo, kreatywne warsztaty, odrobina zaskoczenia i jeszcze więcej dobrej zabawy – tak przedstawiał się pierwszy tego typu festiwal. Nic dziwnego, że na Rynku pojawiły się prawdziwe tłumy.

    FAN 2018 był okazją do spotkania z postaciami, które u większości osób wywołują uśmiech na twarzy, chęć sięgnięcia po telefon, celem zrobienia zdjęcia lub okrzyki podziwu, gdy nagle ożywają, witając gości przybyłych na imprezę, strasząc czy też zaczepiając wystudiowanym gestem. Na płycie Rynku i wokół niej miejsce do eksponowania swych wdzięków znaleźli czarownica, czekoladowa dama, pisarz z księgą, złota para, alpinista, Neptun, diabeł, górnik, drzewiec leśny i lewitująca para.
    Niepowtarzalny klimat ulicznego festiwalu zapewniły atrakcje przygotowane przez Kujawskie Centrum Kultury. Było kolorowo i radośnie. Rodzice odpoczywali w ogródkach piwnych, a ich pociechy szalały na Rynku, bawiąc się znakomicie. Było przy czym i za czym szaleć.

Żulionista w akcji i żongler zgrywus
Bardzo skutecznie o uwagę widzów walczył Pan Li, który ma bardzo duże doświadczenie w kwestii doprawiania świata szczyptą magii. Żulionista w wykonaniu Przemka Lieske w bardzo śmiesznym numerze z linami rozbawił do łez niemały tłum pod sceną. Bliskie spotkania prawie że trzeciego stopnia z magią typu close up z pewnością na długo zapadną w pamięci festiwalowiczów. O dobry nastrój uczestników ulicznej imprezy zadbał również Piotrek – clown, żongler i aktor komediowy w jednym.

Fakir, boa dusiciel i cięte rany
Zaskakiwać i przerażać – postawił sobie za cel fakir, który zaprezentował pokaz niezwykłej wytrzymałości ludzkiego ciała. Chodzenie o gwoździach, leżenie na potłuczonym szkle, połykanie ognia, odpalanie od języka – dla fakira Don Slavio tak zwana „normalka”. Do naszego miasta przyjechał z bardzo małomównym przyjacielem – czterometrowym pytonem tygrysim Cezarem, który jednak miał tak duże parcie na szkło, że chętnie pozował do zdjęć ze śmiałkami. Czego to się nie zrobi, byleby znaleźć się na „fejsie”?! Po raz pierwszy w Inowrocławiu można było wziąć udział w warsztatach charakteryzacji filmowej i poznać od tak zwanej kuchni pracę cichych bohaterów planów filmowych. Zajęcia okazały się niezwykle inspirujące, a jednocześnie mrożące krew w żyłach. Część praktyczna stanowiła próbę zmierzenia się z wykonaniem ran ciętych, siniaków czy też charakterystycznego makijażu Jokera.

Skoki na rowerze przez linę, rowerowe piruety czy też akrobacje na blisko 2 – metrowym torze pokazowym – rowerowe show w wykonaniu Alexa Żółtowskiego zachwyciło zarówno tych najmłodszych, jak i nieco starszych uczestników imprezy. Nie brakowało tricków powodujących chwilowe wstrzymywanie oddechu, rzecz jasna w oczekiwaniu na szczęśliwy finał. Między uczestnikami zdarzenia cały czas krążyli bicykliści. Chętnych do spróbowania swych sił w jeździe na tym urządzeniu było naprawdę wielu. Dżentelmeni na jednośladach zaprezentowali pokaz parzenia angielskiej herbaty, dbając o każdy szczegół pospiesznie wkładanego na siebie podczas jazdy stroju.

Szczudła, kolorowy fryzjer i zmywaczonieodporne tatuaże
Na najmłodszych czekały monocykle, szczudła, balony, maczugi, talerze, obręcze, a wszystko to podane w warsztatowej formie. O odpowiednią imprezową charakteryzację twarzy i głowy zadbali kolorowy fryzjer i kreatorka makijaży. Wszyscy bez wyjątku spełniali swoje marzenie o posiadaniu tatuażu. Wykonane podczas Ulicznego Festiwalu Żywych Rzeźb metodą natryskową utrzymają się do kilku dni. Chyba, że w ruch pójdzie zmywacz do paznokci! Zmywaczoodporne niet! Plac zabaw ze zjeżdżalnią, kula disco party, nauka skręcania balonów – te atrakcje przyciągnęły najmłodszych.

12 x szczęście
Komu lody, bilety do kina, piórnik z pisakami? Komu, komu? By je zdobyć wystarczyło tylko raz zakręcić kołem fortuny. Szczęście uśmiechało się do wszystkich.

    W ramach akcji „PromujeMY Inowrocław” można było zdobyć ramki do tablic rejestracyjnych opatrzone wizerunkiem WiewiórInki oraz napisem „Zapraszamy do pięknego Inowrocławia”.

 plakat1