2018-11-27 Spektakl „Skok w bok”

    Muzyczni reprezentanci słonecznej Italii powrócili do Solanek, by oczarować inowrocławską publiczność i sprawić, że niektóre serca zabiją mocniej. Choć pogoda w tym roku wyjątkowo kapryśna i na żadne układy przystać nie chce, 30 czerwca 2018 roku w Parku Solankowym, a dokładniej w okolicach muszli koncertowej, temperatura była co najmniej o kilka stopni wyższa niż w innych częściach miasta. Wszystko za sprawą koncertu ESTATE ITALIANA. Inowrocławianie i goście z regionu przez cztery godziny witali lato, śpiewając i tańcząc w rytmie włoskich hitów.
    Pizza, spaghetti, Koloseum, Krzywa Wieża w Pizie, gondole, Romeo i Julia, toskańskie niebo, Eros Ramazzotti, czerwone Ferrari i muzyka – melodyjna, optymistyczna, przy której trudno stać w miejscu. Od 2015 roku w świadomości inowrocławian funkcjonują jeszcze dwa słowa ESTATE ITALIANA. Włoskie powitanie lata to podróż zarówno do lat 70. i 80. minionego wieku, jak i współczesnych z przystankami m.in. w Neapolu, Palermo i na Sycylii.
    Gdy gorące rytmy, melodyjna i optymistyczna muzyka wykonywana przez temperamentnych mężczyzn i urodziwe panie rozbrzmiewa w Solankach, to nawet dobra pogoda nie jest potrzebna. Choć w ostatnią sobotę czerwca słońca było jak na lekarstwo, chętnych do zabawy, odważnych, którzy nie bali się wiatru i chłodu było zaskakująco dużo.
    Koncert ESTATE ITALIANA to muzyczne wezwanie do dobrej zabawy. Na szczęście nikogo nie trzeba na siłę wyciągać na plac przed muszlą. Szczególnie panie obowiązek stawiennictwa i zdzierania gardeł podczas śpiewania traktują bardzo serio i stawiają się zawsze przed czasem. Tego jednego dnia czterogodzinne pląsy na szpilkach nie stanowią żadnego problemu.
    Alberto Amati, Dave Nilaya i Andrea Lattari w towarzystwie zespołu Ciao Amore i grupy tanecznej Maroka Show Girls zadbali o to, by publiczność poderwała się z parkowych ławek. Zaprezentowali melodyjną, optymistyczną muzykę w wydaniu koncertowym, czyli z małym miejscem na improwizację i zachęcanie słuchaczy do wspólnego śpiewania. Ciao, ciao bambina, Quando, quando, quando, Volare, Marina, Marina, Buona Sera Signorina to tylko niektóre z hitów rozbrzmiewających w Solankach. Swingujący Alberto Amati przemycił do swojego repertuaru również muzykę hiszpańską i amerykańską. Zauroczył publiczność znakomitym wykonaniem przeboju Franka Sinatry „May way”. Romantyk z rockowym pazurem, czyli Dave Nilaya, zaczarował słuchaczy swoją interpretacją utworu „Time to say goodbye”. Andrea Bocelli byłby wzruszony! Włoch pokazał, że repertuar Prince’a również nie jest mu obcy. Trzeba przyznać, że kawałki w klimacie „Purple rain” niezwykle pasuje do jego bardzo dużych możliwości głosowych. Muzyczną wisienką na włoskim torcie był inicjator włoskich koncertów w Solankach Andrea Lattari. Artysta, który podobnie jak kobiety wyznaje zasadę, że nie można dwa razy pokazać się w tym samym stroju, w tym przypadku wydaniu, zadbał o to, by poza wielkimi przebojami kilku dekad pojawiły się również mniej znane kompozycje w nowych aranżacjach. Niezwykle pozytywnie zaskoczył wykonaniem włoskiej wersji przeboju Krzysztofa Krawczyka „Mój przyjacielu”. „Mio caro amico” w nieco gangsterskiej odsłonie zebrało duże brawa od roztańczonej publiki.
    Nie zabrakło również konkursów zarówno wiedzowych, jak sprawnościowych, które polegały na tym, że organizatorzy … sprawdzali jak bardzo sprawni w konsumowaniu włoskiego jadła są uczestnicy imprezy. Pochłanianie na oczach publiczności spaghett aglio, olio e peperoncino sprawiło wiele radości zarówno uczestnikom zabawy, jak i oglądającym ich zmagania.

    Imprezę tradycyjnie już zorganizowało Kujawskie Centrum Kultury.

 

plakat

 

    ALBERTO AMATI zamiłowanie do śpiewu odkrył w konserwatorium w Ravennie. Doskonale czuje się zarówno na dużej scenie, jak i w kameralnym gronie słuchaczy. Ma świetny kontakt z publicznością. W jego repertuarze można znaleźć przeboje włoskie i światowe od lat 50. do współczesnych.
    DAVE NILAYA to charyzmatyczny i utalentowany wokalista, kompozytor muzyki i autor tekstów piosenek. Jego urzekający głos i magnetyczna osobowość zostały docenione nie tylko na wielu polskich scenach, lecz również w programach telewizyjnych, owocując serią energetycznych występów estradowych z repertuarem włoskim i angielskim w programie „JAKA TO MELODIA?”.
    ANDREA LATTARI to artysta, który z wielu muzycznych pieców chleb jadł i na niejednej estradzie stał. Oklaskiwali go w całej Europie, północnej Afryce oraz Półwyspie Arabskim. Ekspresyjnemu wokaliście towarzyszyć będą zespół Ciao Amore i grupa taneczna Maroka Show Girls.