2019-03-16 STAND-UP NOWE ROZDANIE

    Takiego rozpoczęcia weekendu w Inowrocławiu dawno nie było. Wyjątkowi artyści zaprosili mieszkańców do swojego świata. „Wieczorek zapoznawczy” zorganizowano w Teatrze Miejskim. Zdzisław Beksiński na dole – w holu teatru, Tadeusz Ciemierkiewicz u góry – w Galerii Miejskiej na piętrze. Niewątpliwie połączyło ich zamiłowanie do odwoływania się do snów, wizji, marzeń, skrywanie pewnych działań za woalem oniryzmu. Obaj outsiderzy. Jeden mieszkał w bloku, drugi zaszył się w drewnianej chatce w połemskowskiej wiosce.
    Tadeusz Ciemierkiewicz uciekł od mieszczańskiego pędu w Beskidy, by móc karmić oczy surowością krajobrazu, nieco paradoksalnie czerpać z plonów jałowych gleb górskich, wreszcie sycić się swe zmyły widokami jak ze snu. W Uhryniu, niewielkiej połemkowskiej wiosce, w której czas jakby zatrzymał się, powstają pełne harmonii i wyciszenia surrealistyczne obrazy. Nasycając kolorem prace, warstwa po warstwie, rekonstruuje przechowywane w sobie emocje, będące również odbiciem skrywanych pragnień, by przenieść odbiorców sztuki w skrywany pod woalem oniryzmu świat.
    Gdyby obrazy zdobiące ściany Galerii Miejskiej naprawdę mogły mówić, zebrana publiczność usłyszałaby opowieść o wędrówce człowieka będącego blisko natury, nierzadko krętymi ścieżkami, w poszukiwaniu prawdy o sobie, swych namiętnościach, miejscu każdego z nas na ziemskim padole, podróży po z pozoru realnym świecie, utkanym z momentów nerwowych przebudzeń i łagodnego zapadania się w poduszkę.
    Gdzie jest „Linia buforowa”? Czy „Księżyc nad Uhryniem” świeci równie pięknie jak nad Kujawami? „Gdzie te dziewczyny” i co się dzieje, gdy jest „O jedno życie za mało”? Artysta sięga również po formy pozamalarskie. Żywicą otulił swoje spostrzeżenia, wszystko co dla niego istotne.
    Krąży powiedzenie, że kiedy bard śpiewa, to dzieją się różne rzeczy. A jeśli ten bard dodatkowo jest artystą-plastykiem, czy też artysta-plastyk bardem, to może dziać się wszystko. On i gitara. Gitara i on. Razem zabrali publiczność w świat tęsknych pieśni zbudowanych z równo ociosanych słów, nierzadko surowych jak Beskidy, w których przyszło jemu żyć. Słów, które przyszły nocą i w pełnej krasie zostały za dnia.

 

plakat ciemierkiewicz